Na pierwszy rzut oka nazwa ta na pewno będzie się kojarzyła miłośnikom F1 ze sławnym torem położonym niedaleko Mediolanu. Ale opel już w latach osiemdziesiątych sprzedawał pod ta nazwą swoje coupe. Auto to było dość popularne i stawało na równi z Mercedesami czy BMW tej samej klasy. Opel ma niedługo pokazać najnowszy model który będzie się odwoływał do swego poprzednika. Ma to być eleganckie coupe klasy wyższej. Auto ma mieć tylny napęd. Zyska to wielu zwolenników bo przecież napęd przedni jest tańszy ale tylni ma coś w sobie. Pojazdy te są poręczniejsze. Zaraz ktoś powie że przecież łatwo samochód z tylnym napędem wpadnie w poślizg. No niby tak ale parzcież nie na darmo od jakiegoś czasu mamy ESP. Mamy już możliwość zajrzenia do pierwszych stylizacji i okazuje się że będzie to coupoe pełna mordą sportowe. Ważny jest też sygnał od koncernu że wcale Opel nie staje się przegraną marką jak wielu twierdzi. Jak wiemy firma ma problemy i zamyka zakłady, być może Opel Monza odmieni to. W nowym aucie mogą być montowane silniki cztero i sześcio cylindrowe. Jak dotąd najmocniejszym motorem w stajni Opla był ten o mocy 325 KM montowany w Insigni OPC. Można też przypuszczać że za przeniesienie napędu będzie odpowiadała automatyczna, sześcio biegowa skrzynia.